KaKaO – Zbierz Owoc… Wypij Owoc… i… Połóż Kafelek.

Posted on

Dzisiejszego wieczoru, mój syn powiedział zdanie – ‘Tato Kakauko!’- co w jego dialekcie oznacza, że wszyscy domownicy, a w szczególności wymieniony wyżej tato, czyli ja, ma życiową misję przyrządzenia tego życiodajnego (dla dwulatka) napoju, doprawianego miodem i cynamonem. Nic wtedy nie istnieje i nic się nie liczy – oczywiście poza ‘Kakaukiem’, które ma być i kropka. Napój Bogów, jak zostało nazwane Kakao, pochodzi z Ameryki Środkowej, gdzie było uprawiane już kilka tysięcy lat temu przez Majów i Azteków (naukowcy spierają się czy początek przypadał na trzy czy cztery tysiące lat temu). Pierwotnie jednak przepis na kakao – jako napar z ziaren kakaowca, należał do Olmeków. I to właśnie oni nauczyli pozostałe plemiona przyrządzania tego napoju bogów. Do Europy przywiózł je Krzysztof Kolumb, lecz zanim zyskało uznanie naszych kubków smakowych, musiało przejść trochę zmian i modyfikacji, ponieważ Aztekowie (oryginalny przepis przywieziony do Europy przez Corteza, był autorstwa samego Montezumy – króla Azteków, który pijał kakao kilka razy dziennie) pili napój przyrządzony z wody, ziaren kakaowca, ziela angielskiego i chili. Konkwistadorzy wierzyli, że to ów napój daje wojownikom przeciwnika sił do walki. Był ostry, gorzki i w dzisiejszych czasach zupełnie nie byłby spożywany, gdyby nie jego zdrowotny wpływ.

Z czym to się (pi)je…

Zatem wiemy już z czym mamy do czynienia i nie pozostaje nam nic innego, jak tylko wybrać się do dżungli w celu poszukiwania ‘owocu bogów’. Ale uwaga, nie tylko my mamy podobny pomysł, zatem trzeba odpowiednio wybrać strategię poszukiwań, by zebrać więcej niż somsiad!

Na pierwszy rzut okiem, pomyślałem że mam do czynienia z przeróbką Carcassone. Były tam meeple, kwadratowe kafelki i wioski wskazujące na to, że teraz zamiast we Francji, będę budował imperium w Ameryce Środkowej i to w dodatku popijając Kakauko! Jakże przyjemnie się rozczarowałem, gdy przerzuciłem strony (słownie – cztery strony) instrukcji, ponieważ gra pomimo pewnych wizualnych podobieństw, oferuje zupełnie odmienny rodzaj rozgrywki. Graficznie gra jest estetyczna i wszystko z czym przyjdzie nam się w niej spotkać jest czytelne dla graczy. Wypraska jest genialna i trzyma wszystkie elementy na miejscu niczym anakonda ściskająca ofiarę!

Gracze wcielają się w przywódców plemion, które pragną zdobywać owoce kakaowca. Oczywiście samo zbieranie i picie nie utrzyma wioski, nawet jeśli pije się ‘napój bogów’ (coś jak cudowna woda z Lichenia, nie utrzymująca go tak dobrze jak ociekające złotem przybytki opatrzone co rusz tabliczkami ‘CO ŁASKA’), zatem przywódcy muszą wykazać się żyłką do interesów i dbać o sprzedaż owoców po jak najwyższej cenie, oraz o to, by magazyny nie uległy zapełnieniu, ponieważ nadmiar zebranych owoców przepada. Sama gra jest bardzo łatwa (co nie znaczy że prosta jak drut) – posiadamy planszę wioski, na której mamy nosiwodę, który determinuje nasz bonus punktowy na końcu gry, miejsce na żetony boga Słońca i magazyny na owoce kakaowca. Mamy też do dyspozycji kafelki, które będziemy dokładać do ‘planszy’ w miarę postępu gry.

PRAECEPTA DE LUDO – ZASADY GRY – uprawiaj a będzie Ci dane

Planszę układamy naprzemiennie dostawiając swoje kafelki i te z puli dżungli tak, aby tworzyły szachownicę – kafelki dżungli mogą stykać się ze sobą tylko rogami, podobnie jest z kafelkami wioski. Na kafelkach dżungli znajdują się profity, a na naszych narysowane są meeple-ludziki, które po zetknięciu się odpowiednią ścianką kafelka z dżunglą, będą wykonywać daną akcję. Jednak nie na wszystkich kafelkach jest taka sama ilość naszych robotników a i umiejscowienie ich jest zróżnicowane, bowiem zajmują cztery boki każdej płytki wioski, a w dodatku każdy robotnik może być aktywowany tylko raz (poza pewnym wyjątkiem który opiszę później) na całą rozgrywkę – podczas zetknięcia się z kafelkiem dżungli. Na brzegach naszych kafelków możemy zatem mieć jednego, dwóch a nawet trzech robotników, lecz w niektórych przypadkach jest tak, że na ściance nie ma ani jednego. Cały zatem szkopuł, by tak obracać kafelki, żeby po dostawieniu ich do planszy odnieść największe zyski.

Kafelki dżungli oferują profity, które mogę opisać następująco:

  • Kakao – daje każdemu robotnikowi jaki występuje na przyległej do niego ścianki jedno kakao,
  • 2x Kakao – to samo co powyżej, tylko w wersji podwójnej,
  • Rynek – można tu wymienić kakao za cenę podaną na środku kafelka – 2, 3 lub cztery szt złota za jeden owoc – oczywiście jeśli mamy więcej robotników, możemy wykonać więcej transakcji,
  • Kopalnia Złota- za każdego aktywowanego robotnika możemy dostać 1 lub 2 sztuki złota – po co handlować skoro można samemu wydobywać złoto,
  • Woda – porusza Nosiwodę o pole w górę jego ścieżki na każdego aktywowanego robotnika
  • Miejsce Kultu Boga Słońca – zabieramy jeden z żetonów boga Słońca (jeśli mamy na planszy jeszcze wolne miejsce ponieważ limit to 3 sztuki), które posłużą później do ‘nadbudowywania’ naszych starych kafli – w momencie gdy wyczerpią się kafelki dżungli,
  • Świątynie – dają punkty na końcu gry – stosownie do liczby przyległych do nich robotników, oraz wartości na kafelku świątyni,

Zatem jak widać, możliwości jest wiele i tylko od przeciwnika będzie zależało czy zagramy w dziesięć minut, czy w pół godziny – sama gra nie powinna być dłuższa niż rzeczone 30 minut z racji tego, że myślimy na bieżąco o tym co robimy i nie mamy niesamowicie rozbudowanych możliwości. Kafelki kończą się szybko i bezboleśnie, a przegrana bawi niemalże tak samo jak wygrana ponieważ, przynajmniej w moim przekonaniu, gra jest za krótka by wczuć się w nią na tyle, by porażka była bolesna do szpiku kości. Żeby tak było, musielibyśmy mieć szersze pole manewru – np. ulepszanie zbieraczy, górników czy handlarzy, manufaktury kakao, ale na to trzeba by wydłużyć grę o godzinę i przegrana mogłaby już boleć bardziej.

G

dy skończą się kafelki dżungli, mamy możliwość nadbudowy naszych kafelków na poprzednio wyłożone (tylko nasze) i wykonania akcji jeszcze raz (tylko z górnych kafelków), ale do tego musimy użyć każdorazowo, żetonów boga Słońca. Niewykorzystane żetony dają punkty na końcu gry, więc w niektórych przypadkach warto się zastanowić czy ich zatrzymanie nie będzie lepszym rozwiązaniem.

Gra dobiega końca gdy wszystkie kafelki graczy zostają wykorzystane, bądź nie ma innej możliwości ich użycia. Wtedy następuje punktacja końcowa tj. Sumowanie punktów za miejsca na których stoją nosiwodowie (możliwa jest tu również ujemna punktacja), za świątynie, żetony boga Słońca i posiadane złoto. Zmagazynowane kakao nie przynosi punktów.

SUMMA – PODSUMOWANIE

Jest to wspaniała pozycja dla nowych graczy, chcących w lekkim klimacie wejść w gry planszowe. Pokuszę się również o zdanie, że Kakao nadaje się również dla dzieci, chociaż jeszcze nie mam zdania od jakiego wieku pociech można zacząć z nimi zabawę. Gra jest świetnym przerywnikiem pomiędzy większymi pozycjami, a także może być użyta w przypadku niedoborów czasowych na większe tytuły, co mnie się zdarza permanentnie i chociaż chętnie pograłbym częściej w coś ‘grubszego’, nie mierze siły na zamiary, wiedząc że lepiej się dobrze bawić krótko, iż wstać po dwóch godzinach snu do pracy, albo – co gorsze – zakończyć grę w połowie!

Jeżeli lubicie gry z minimalną interakcją negatywną, objawiającą się najwyżej w postaci podebrania komuś pola które sobie upatrzył, a przy tym oferującej niedługi czas rozrywki – ta gra jest zdecydowanie dla Was!

ULTIMA IUDICIUM – OSTATECZNA OCENA

Plusy:

  • Krótka i zwięzła
  • Brak negatywnej interakcji
  • Gra wspaniała dla początkujących, niedzielnych graczy i dzieci

Minusy:

  • Mogłaby trwać dłużej (paradoksalny minus jak dla gry dostającej plusa za to że jest krótka)

Grę oceniam – 7,5/10 – Jest to bardzo dobry produkt, jednak dla kogoś kto lubi siedzieć godzinami nad planszą i móżdżyć nad tym co się stanie za dwie godziny w aktualnej rozgrywce, może być za prosta i krótka – stąd taka ocena.

KAKAO (2015) – Garść Informacji

Autor: Phil Walker-Harding
Artysta: Claus Stephan
Ilość Graczy: 2-4
Wiek minimalny: 8+ (uważam, że nawet sześciolatek da radę )
Czas rozgrywki: ok 30 – 45 minut
Wydawca: ABACUSSPIELE
Wydawca w Polsce: G3

Przydatne linki:
Instrukcja pl do pobrania/druku,
Strona gry na serwisie BoardGameGeek.com,
Tutaj kupisz w dobrej cenie – wyszukiwarka gier I-Szop.pl,

Serdecznie dziękuję za Wasz czas poświęcony na przeczytanie mojej recenzji.

Pozdrawiam

Sławek

0 Comments

Leave a comment

Your email address will not be published.